Cloverfield Lane 10 – recenzja

Żyjemy w niebezpiecznych czasach. Zewsząd dobiegają do nas głosy o kolejnych atakach terrorystycznych, Korea płn. rzekomo testuje broń atomową, a kto wie jakie zło czai się w zaciszu naszych własnych domów. Czarnych scenariuszy jest coraz więcej, także w kinematografii. Ciekawe spojrzenie na ten temat lub nie tyle spojrzenie co historię, oferuje „Cloverfield Lane 10″.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Poznajemy Michelle, gdy opuszcza swój dom, a wszystko wskazuje na to, że również męża/narzeczonego. Wyjeżdża i nie ma zamiaru się mu z tego tłumaczyć. Niestety w drodze przytrafia się jej wypadek samochodowy. Budzi się już w innym miejscu, a także innej rzeczywistości. Przykuta kajdanami w małym pokoju bez okien staje się zakładniczką. Niebawem dowiadujemy się, że mieszkający tam Howard uratował ją i zabrał do swojego schronu, gdyż miejsce miał atak i nie mogą wrócić na powierzchnię. W schronie przebywa także Emmett, który jak się później okazuje, sam się tam wprosił. Pytanie jest jedno – czy wszystkie słowa Howarda są prawdziwe?

Tak pokrótce zawiązuje się fabuła filmu. Z początku bohaterka próbuje się wydostać, z czasem jednak akceptuje zaistniałą sytuację, a to wszystko w atmosferze tajemnicy, bo sytuacja jest co najmniej nadzwyczajna. Przez większość filmu otrzymujemy dwuznaczne dialogi, tylko pewne wskazówki na temat tego co się wydarzyło. Howard nie mówi bowiem wprost czy miał miejsce atak terrorystyczny, czy rozpętała się kolejna wojna światowa, czy może zdarzyło się jeszcze coś innego. Widzimy jednak, że jest on nadzwyczaj dobrze poinformowany i wie jak poruszać się w tych warunkach.

cloverfielnd

„Cloverfield Lane 10″ to trzymający w napięciu thriller ze świetną rolą Johna Goodmana. Widz nie jest bowiem w stanie jednoznacznie określić czy jest on postacią pozytywną czy może zwykłym oszustem i socjopatą. Oglądając życie naszych bohaterów w tej ograniczonej przestrzeni zadajemy sobie pytanie za pytaniem, gdyż autorzy podsuwają nam kolejne wskazówki dotyczące tożsamości Howarda. Michelle i Emmett skupiają się na znalezieniu odpowiedzi na nurtujące ich pytania, zapominając nieco o tym, co zrobią gdy już się wydostaną.

Chciałoby się powiedzieć, że film trzyma przez cały czas w napięciu, niestety tak nie jest. W miarę szybko dowiadujemy się bowiem prawdy. Pierwsza połowa tego obrazu wprowadza nas w nową sytuację, druga wykłada kawę na ławę. Również zakończenie pozostawia wiele do życzenia, bo gdy już dowiadujemy się prawdy o człowieku ze schronu, twórcy postanawiają jeszcze skomplikować sprawę, ale o tym już musicie przekonać się sami.

Ocena 6,5/10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>